Rzecz jednak nie w liczbie, a we waciwociach owego niezwykle interesujcego procesu. W zawizujcych si przyjaniach midzy ludmi teatru, a mionikami ich sztuki. Nie wszdzie tedy uwaaj, e najatwiej zacz od pantomimy, a proby kierowane pod adresem teatru nie zawsze dotycz przysania figur kilku, nie bardzo trudnych. 